Bez lektora, tylko napisy?

Na jaki tylko portal nie wejdę (Pardon, Salon24) pojawia się wiadomość o chęci zmiany w telewizji lektora na filmy w języku oryginalnym + napisy.

Pomysł, którego jak sądzę, nie dałoby się w Polsce wprowadzić w życie, zrobił dosyć duży szum. Bo kto okazałby się takim ryzykantem, by w naszym kraju rezygnować w lektora na rzecz napisów? Ktoś wystawiłby się na publiczny lincz. No i niestety zasłużony. Bo czy pomyślano o trudnościach jakie mogłoby to ze sobą nieść? Większość starszych ludzi nie zna na tyle języka angielskiego by poradzić sobie z oglądaniem filmów w oryginale, a ich wiek pogarsza wzrok, co sprawiałoby trudności w odczytywaniu napisów. Z resztą wszyscy krótkowzroczni telewidzowie mieliby z tym problem. To jest pewne – oglądnięcie jakiegoś filmu bez okularów – wykluczone.

Jednak pomyślmy. Czy nie byłoby dobrym pomysłem wprowadzenie, na przykład, cotygodniowej emisji filmu w oryginalnym języku i z napisami? Myślę, że taki koncept zostałby przyjęty z większym entuzjazmem. Sama czasem chętnie oglądnęłabym coś po angielsku. Byłaby to emisja dla chętnych, tych którzy znają język lub chcą się go uczyć, a to z pewnością byłoby jakąś pomocą.

Może powinniśmy pomyśleć nad wprowadzeniem w życie bardziej realnych propozycji niż całkowita likwidacja lektora…?

__

Aha, to mój pierwszy wpis, a ja się nie przywitałam.

Tak więc witam wszystkich czytelników!

~ - autor: irethh w dniu lipiec 29, 2008.

Odpowiedzi: 7 to “Bez lektora, tylko napisy?”

  1. Powiem tylko tyle: zgadzam się!!

  2. Optymalnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie wyboru rodzaju tłumaczenia ale jest to póki co propozycja tak realna jak wypowiedzenie wojny Rosji przez Ekwador. Ten pomysł z oryginalnym filmem raz na jakiś czas może i nie jest zły, ale stwarza kolejną okazję do narzekań malkontentów, którym wszystko przeszkadza.

  3. @Up
    Nie. Optymalnym rozwiązaniem byłby przycisk na pilocie: “Wyłącz lektora/włącz napisy. Cóż, telewizję N już mamy, poczekamy na BN (bardzo nowej generacji).

  4. @@Up
    O to mi właśnie chodziło, zostałem źle zrozumiany bo użyłem skrótu myślowego.

  5. Jakoś Ci to wybaczę. ;)

  6. Zależy też, jaki lektor czyta i JAK czyta. Bo zdarza się, że lektor wręcz hm… ulepsza? odbiór filmu. ;) A film w normalnej wersji, tylko z napisami widziałem w telewizji tylko raz – “Lśnienie” Kubricka.

  7. Dla mnie pomysł brzmi świetnie – lektorzy są denerwujący i gdy tylko mogę oglądam filmy bez lektorów (mam na myśli produkcje dvd).

    Witam również :)

Dodaj komentarz