Deprawujące książki i satanistyczna muzyka?
Już na dwóch portalach spotkałam się z artykułem ks. Aleksandra Posackiego zatytułowanym “Igranie ze światem ciemności i oswajanie zła, czyli refleksje po festiwalu Woodstock 2008.” (Bibuła, Nasz Dziennik). Polecam wszystkim jego przeczytanie, mimo iż jest nieco przydługawy.
Zaczęłam się zastanawiać dlaczego cięższa muzyka zawsze jest kojarzona z kultem Szatana i pochwalaniem czynienia zła. Rozumiem i zgadzam się z tym, że można znaleźć takie zespoły, w których tekstach ewidentnie znajdujemy takie przesłania, jednak czy szufladkowanie wszystkich kapel ma jakiś sens? Mogę sie założyć, że nie tylko w muzyce rockowej znajdziemy takie przypadki.
Nie chcę przytaczać tutaj wszystkich fragmentów, które sprawiły, iż zaczęłam się poważnie zastanawiać czy kontynuować nadal czytanie artykułu. Przedstawię tylko kilka:
“(…)Dysonanse i hałas, co jest “herezją” w sferze samej muzyki (brak harmonii i ciszy musi niszczyć życie duchowe), oraz efekty świetlne rozprzęgające świadomość i osłabiające rozum i wolę, anihilujące osobowość (podobnie jest z muzyką techno, też posiadającą elementy neopogaństwa i satanizmu) ułatwiają mediumiczny typ otwarcia przygotowany przez osłabioną lub źle ukierunkowaną moralnie wolę, czyli sferę duchowo-moralną(…).”
Jak wszystkim wiadomo “De gustibus non est disputandum”, jednakże przepraszam bardzo – to że lubię taki rodzaj muzyki nie oznacza od razu, iż chwalę Szatana, czy popieram czynienie zła! Jak dla mnie ten ‘hałas’ jest jak najbardziej uporządkowaną formą muzyki, a nie bałaganem, jak uważa ks. Posacki. Wszystkie nuty znajdują się na swoich miejscach, a teksty wcale nie popychają mnie do Zła. Jak to ładnie ujął Oscar Wilde “Tempo nadaje smak życiu”.
“(…)Vader inspirował się też okultystyczną prozą H.P. Lovecrafta i mroczną magią sumeryjską. Niedawno zespół był świadkiem premiery swego nowego videoklipu do specjalnego utworu “Sword of the Witcher”, który promuje grę “The Witcher” (“Wiedźmin”) (…). Wersja gry komputerowej “Wiedźmina” ma estetykę wybitnie satanistyczną, co zauważyli chrześcijańscy eksperci z Zachodu (konsultanci Episkopatu francuskiego), którzy nie wiedzieli, że chodzi o grę utworzoną na podstawie polskiego autora (prezentowali to na zjeździe egzorcystów). Jest to tym bardziej ważne, że moja krytyka “Wiedźmina” A. Sapkowskiego przed laty wywołała prawdziwą histerię, także w tzw. kręgach “naukowych”, ale ślepych na zagrożenia duchowe(…).”
Szukałam długo bezpośredniego artykułu napisanego przez ks. Posackiego na temat prozy Sapkowskiego. Niestety nie znalazłam, jednak z pewnością takowy istnieje, gdyż wiele osób mówi o nim na różnych forach. Jednak spotkałam się pośrednio z oceną Sapkowskiego w innych tekstach księdza. W tej wypowiedzi znajdziemy krótki komentarz do “Kompendium o literaturze fantasy…”. Zostawiając jedna na razie naszego polskiego autora, chciałabym zwrócić uwagę na wszystkie wypowiedzi ks. Posackiego odnośnie Harry’ego Pottera. Została wydana przez niego książka, w której autor analizuje magię i okultyzm w literaturze. Niesamowite jest to, ile można znaleźć artykułów przeciwko książkom Rowling.
Ks. Posacki cały czas wypowiada się, że magia, którą spotykamy w książkach fantasy, deprawuje dzieci i powoduje sytuację odwróconego dekalogu. Potter, który rzekomo przez całą książkę dąży do osiągnięcia władzy na całym świecie poprzez magię, jest egoistycznym dzieckiem, który nie przejmuje się krzywdą innych. Szczerze powiedziawszy, nie wiem, czy jestem, jak to ks. Posacki definiuje “ignorantem” lecz po prostu nie zauważyłam tych wszystkich negatywnych cech głównego bohatera w dziele Rowling.
Zastanawiające jest również to, iż trylogia Tolkiena jest uważane przez niektórych katolików za dzieło, w którym magia nie jest zła, gdyż posługują się nią tylko posłańcy Iluvatara, Majarowie, czyli tak jakby aniołowie. Odsyłam tutaj do dyskusji na pewnym forum. Niestety nie znalazłam opinii ks. Posackiego na temat “Władcy Pierścieni”. Zadaję więc tutaj pytanie: czy magia jest w końcu i ‘dobra’ i ‘zła’ czy tylko zła? Podobno samo jej istnienie wyklucza używanie jej do dobrych uczynków, gdyż niejako prowadzi nas to do chęci osiągnięcia władzy i wyklucza dialog międzyludzki.
Uważam, iż w książkach fantasy rozgraniczenie pomiędzy złem i dobrem jest i zawsze będzie. Małe zachwiania, jak w prozie Sapkowskiego, są naturalne, gdyż nie ma ludzi niegrzesznych, jednakże u niego również jest widoczny podział na dobro i zło. Tym bardziej nie mogę zrozumieć nienawiści do Pottera, jako książki mającej propagować zło i namawiać do większego zainteresowania magią. W książkach dla dzieci była, jest i będzie magia, gdyż jest to coś, co przenosi je w świat baśni. Natomiast “Wiedźmin” nie jest książką dla małych dzieci lecz dla ludzi, których umieją postawić granicę pomiędzy światem rzeczywistym a nierealnym.
I bardzo irytujące było częste używanie przez ks. Posackiego słowa eufemizm.
~ - autor: irethh w dniu sierpień 12, 2008.
Napisane w Publicystyka
Tagi: aleksander posacki, andrzej sapkowski, fantasy, harry potter, książki, literatura, magia, metal, muzyka, rock, woodstock


Pomijając już fakt, że satanizm nie jest wyznawaniem szatana, pan Batman rzuca ogólnikami tak gęsto, że aż zęby bolą (o stereotypach nie wspominając). Owszem, w tekstach niektórych zespołów pojawia się ten wszystkim znany upadły aniołek, ale głównie jest używany jako symbol, ikona przeciwstawienia się odgórnym nakazom i normą, które zabijają indywidualność i kreatywność. Oczywiście można znaleźć i bardziej bezpośrednie teksty, ale takie zespoły głównie starają się jechać na wózku kontrowersji, muzykę zrzucając na drugi (a nawet dalszy) plan, co jest nie tyle żałosne, co śmieszne i groteskowe. Panu już podziękujemy, niech wróci do chodzenia z tacą na “cele parafii”.
Szatan! Szatan!
Bez zbędnych słów powiem tylko że w pełni popieram stwierdzenia ks. Posackiego, zwłaszcza dotyczące książek J.K.Rowling. Ten człowiek wie co mówi i wszystko argumentuje, wg mnie jego analiza książek o Harrym Potterze jest pasjonująca i daje wiele do myślenia. Wiem iż dla większości czytelników jego stwierdzenia są przejawem skrajnego zacofania i ciemnogrodu, ale nie można ignorować słów prawdy.
Yoda, najbardziej ciekawe jest to, że mimo iż nie przeczytałeś ani jednej części Pottera, krytykujesz go i zgadzasz się z ks. Posackim.
No właśnie dlatego nie przeczytałem, szkoda mi czasu na takie treści, wolę poczytać w skrócie co propagują podobne książki…
Szatan jest wszędzie, w potterze, w wiedmzinie, we wladcy pierscieni, a woodstock to zlot czarownic! frank sinatra spiewal o szatanie, nawet sigur-ros spiewaja “heysatan”. szatan siedzi w kazdej lodowce i podjada nam kielbase.
a potem zje nas wszystkich i taki bedzie z tego moral:D.
Yoda, z całym szacunkiem, reprezentujesz więc definicję idioty. Innymi słowy, jeśli Posacki napisałby, że Potter propaguje homoseksualizm i, jednocześnie, faszyzm, to również musiałbyś uwierzyć, bo nie znasz oryginału.
Cynik, z całym szacunkiem reprezentujesz więc definicję lewackiego krętacza. Przyjmując Twoją argumentację należałoby spalić wszystkie publikacje historyczne i naukowe bo są tylko odbiciem rzeczywistości a nie rzeczywistością samą w sobie. A Twoje porównanie jest tak celne jak polskie moździerze w Afganistanie lub plastikowa wiatrówka z odpustowego kramu…
A ja zwrócę uwagę na tą magię. Jeśli by istniała to myślę, że nie można by było jej samej w sobie przypisać cech dobrych lub złych. Magia byłaby neutralna, tylko człowiek, który używałby jej, decydowałby czy stosować ją w dobrych celach czy w złych. To tak samo jak z dynamitem i innymi wynalazkami.
A tak w ogóle, to jeśli człowiek chce zobaczyć ziarnko pieprzu w brylancie to je zobaczy..
Yoda, zabawne, że jeśli cokolwiek wytknie się katolikowi, to zaraz padają oskarżenia o lewactwo. Z tym moim lewactwem bywa różnie, czasami też bywam pedałem.
“Przyjmując Twoją argumentację należałoby spalić wszystkie publikacje historyczne i naukowe bo są tylko odbiciem rzeczywistości a nie rzeczywistością samą w sobie”
Panie, o czym Pan mówisz? Nie znasz tematu, a zabierasz głos. Powiedz: jaką wartość ma twój wpis? Ma jakąkolwiek? Czy rozumiesz, że większość zawartych w tym tekście informacji, jak chociażby zasugerowanie, iż Panteon Rococo jest formacją satanistyczną czy użycie czystej manipulacji (bo czym jest zawarcie w tekście o Woodstock biogramu Varga Vikernesa? Najpodlejszą manipulacją. Burzum do tematu Przystanku Woodstock ma się jak widelec do kosmicznej rakiety) to bzdury? Podobnie Acid Drinkers, Vader czy wiele innych, które się tam pojawiają. Wypisane w tekście zespoły z fali NSBM, również Polskie, nigdy nie zagrają na PW. Nie mogą, bo propagują faszyzm i idei ultra prawicy. Woodstock propaguje pacyfizm i te idee, które ty zapewne określasz “lewymi”. Po kiego więc klecha korzysta z tych, słabych zresztą artystycznie, zespołów? To tak jakbym ja pisał o Ani z Zielonego Wzgórza, mając na uwadze jednak prozę markiza de Sade i na tej podstawie wysnuł wniosek, że literatura jest zła. Kąsasz już fabułkę?
“A Twoje porównanie jest tak celne jak polskie moździerze w Afganistanie lub plastikowa wiatrówka z odpustowego kramu…”
Ok.
Nie rozumiemy się. Nie obchodzi mnie Woodstok ani inne koncerty ale po prostu chcę aby rzeczy nazywać po imieniu bo prawda to zgodność słów z rzeczywistością. Zatem skoro już takie imprezy muszą być (bo niestety w “demokratycznym” państwie nie można ich zakazać bez posądzenia o totalitarne zapędy) to niech będą tylko nie opowiadajmy bzdur, że propagują szlachetne idee. Chciałoby się dodać – “nie można mylić szamba z perfumerią.”
Hahaha xD Ale żeś mnie Yoda rozśmieszył :3 a ten artykuł księdza to też niezła baja :3 Powiem w skrócie, było wieeeleee religii przed chrześcijanizmem, każda była dobra, magia też jest rodzajem wiary, książki HP to bardzo ciekawe opowieści w które wplatane są fakty okultystyczne :3 Woodstock to impreza dla młodzieży, która lubi taką a nie inną muzykę i chce się spotkać z przyjaciółmi w iście przytulnym klimacie :3 Mnie np. wnerwiało to, że leżałem sobie w namiocie, a jakiś pieprzony klecha mi się do niego władował z tekstem “Synu, musimy porozmawiać o Twoich grzechach”… to już jest natręctwo… jak bym chciał rozmawiać o grzechach to sam bym do nich polazł… Chrześcijanizm aktualnie jest wiarą tak zdeformowaną od czasów narodzin chrystusa że głowa mała… według mnie jezus był pacyfistą kochającym cały świat i wszystkich ludzi… no więc kurwa czemu kościół ZABIJAŁ w jego imieniu ?! pierdolić KK !!!!!!!!!! Wiwat Jezus!!! Jezus był pierwszym HIPISEM!!!
Mnie w sumie te artykuły rozśmieszyły ale też pokazały trochę inne podejście , skrzywione ale inne Przede wszystkim dobrze się z nim zapoznać bo jak człowiek zaczyna szukać argumentów na poparcie swojego stanowiska to myśli na danym zagadnieniem i widzi je z innej perspektywy . A propo magii dla mnie ona nie istnieje ale może zacząć istnieć za jakieś 25 – 50 lat o ile utrzyma się postęp technologiczny i prawo Moore’a . A co do Jezusa , według mnie był człowiekiem wyprzedzającym epokę kimś kto w tamtym czasie posiadał wysoko rozwiniętą zdolność patrzenia na swoje czyny z pozycji obserwatora nie pamiętam jak ten termin się fachowo nazywa
““Wiedźmin” nie jest książką dla małych dzieci lecz dla ludzi, których umieją postawić granicę pomiędzy światem rzeczywistym a nierealnym.”
- dokładnie. Swoją drogą jak wspomniałeś też wcześniej, w prozie Sapka istnieje wyraźna granica pomiędzy dobrem i złem, na korzyść tego pierwszego. Ale cóż począć na biadolenie nawiedzonych księży, fanatyków, którzy we wszystkich innych księgach poza Biblią widzą tylko zło i satanizm:/ Swoją drogą ciekawy jestem czy ów ksiądz przeczytał chociaż jeden tom z powieści, które wspomina o_O Może gdyby tego dokonał, a nie działał tylko wg. swoich chorych poglądów, takich bredni by nie napisał..
Niech sobie pan zorro-Posacki dalej zbiera na tacę i się odp******i od tego o czym nie ma żadnego pojęcia. Ja jestem satanistą (nie pseudo, ale prawdziwym) i jak czytam wypowiedzi ludzi takich jak pan Posacki to nóż mi się w kieszeni otwiera. Człowieku jak chcesz skrytykować satanizm to najpierw go poznaj, ale nie od strony idiotów co demolują cmentarze i miejsca kultu (dla satanisty to hańba!). Piszę tą odpowiedź również dlatego, że jestem wielkim fanem Andrzeja Sapkowskiego i nie lubię jak ktoś rzuca w niego i jego twórczość oszczerstwami, które są na dodatek bezpodstawne. Co do Harry’ego Pottera to dla mnie jest on nudny i za zbyt dziecinny, ale doceniam Joanne K. Rowling, bo dzięki niej wiele dzieci zaczęło czytać, a jak nie w smak to moherom i innym dewotom to dodatkowy plus.