Monthly Archives: Kwiecień 2014

Wybory wyborom nierówne?

Gdy Rousseau omawiał teorię woli powszechnej oraz kwestię rządzenia zgodnie z wolą powszechną mówił o tym, że wymaga ona aktywnego i stałego uczestnictwa ludu w procesie legislacyjnym tworzącym sprawiedliwe prawo i sprawiedliwy porządek społeczny. Przed zbliżającymi się majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego po raz kolejny na wokandę wychodzi problem frekwencji wyborczej w państwie demokratycznym.

Czy trzecie wybory do europarlamentu zapiszą się w naszej pamięci jak te, do których poszło znacznie więcej wyborców? Obawiam się, że same partie nawet tego nie chcą… Oglądając coraz to nowsze spoty wyborcze zastanawiam się, czy nasze ugrupowania chcą może zniechęcić wyborców do głosowania. Ale najpierw – jak przedstawiała się frekwencja w poprzednich wyborach? W czerwcu 2004 roku, udział wzięło 20,87% (sic!) uprawnionych do głosowania. Co ciekawe, zainteresowanie wyborami do Parlamentu Europejskiego przed przystąpieniem Polski do Unii (w listopadzie 2003 roku) deklarowało aż 47% respondentów! Po tym jak zliczono głosy, niską frekwencję tłumaczono między innymi nieprzygotowaniem obywateli do nowego rodzaju głosowania, słabą kampanią informacyjną oraz nieciekawą ofertą wyborczą. Jak widać, przez kilka lat wiele się nie zmieniło, bo w czerwcu 2009 roku udział wzięło 24,53% uprawnionych do głosowania.

Deklarowane zainteresowanie

Można zauważyć, że znaczenie eurowyborów dla Polaków wzrosło tuż przed samym głosowaniem (w maju 2009 roku) do 38% – to i tak prawie 10 punktów procentowych mniej niż 4 lata wcześniej! A jak jest ze zbliżającymi się wyborami? W styczniu tego roku zainteresowanie wyborami deklarowało 32%. Należy przypuszczać, że im bliżej wyborów, tym wyższe będzie zainteresowanie – głównie dzięki mediom oraz całej kampanii wyborczej. Jednakże deklarowana frekwencja jest zazwyczaj wyższa niż podczas faktycznych wyborów. Pytanie jednak brzmi – nawet jeżeli wyborcy zainteresują się, to czy oznacza to, że pójdą do głosowania? Niekoniecznie. Zniechęcenie jak wiemy jest dosyć częstym powodem opuszczenia głosowania.

Znaczenie wyborów

A co ze znaczeniem wyborów? Przez długi okres największą popularnością cieszyły się wybory prezydenckie, po nich parlamentarne, samorządowe, a na końcu – gdy już się pojawiły – wybory do europarlamentu. Niezmiennie w styczniu tego roku najmniejsze znaczenie dla Polaków mają eurowybory – 4,75 punktów na skali dziesięciopunktowej. Przed nimi plasują się wybory parlamentarne (5,49), później prezydenckie (5,88), a o dziwo największe znaczenie mają obecnie wybory samorządowe (6,07). Osobiście tym ostatnim faktem jestem zachwycona. Nie chcę tutaj oczywiście siać jakiegoś hurra-optymizmu, ale może jest to jakaś mała wskazówka pokazująca wzrost znaczenia lokalnych więzi. Wracając do eurowyborów – ich znaczenie systematycznie spadało od października 2003 roku, z małą przerwą w lipcu 2009 (tuż po drugich wyborach). To pokazuje jak trudne będzie zainteresowanie wyborców oraz uzyskanie wyższej frekwencji. Znaczący jest tutaj także odsetek respondentów, którzy już teraz twierdzą że nie wezmą raczej udziału w głosowaniu. W styczniu aż 36% pytanych wybrało taką odpowiedź – jest to najwyższy odsetek spośród badań robionych od października 2003 roku.

Czy zamierza wziąć udział?

Znaczący w tym wszystkim jest oczywiście spadek wartości wszystkich wyborów do instytucji przedstawicielskich. Nie można tutaj jednak zapominać o tym, że na znaczeniu najmniej straciły wybory samorządowe, które niegdyś nie miały dużej rangi znaczeniowej dla Polaków. Co do eurowyborów, czasem mam wrażenie że partie prowadzą anty-kampanię wyborczą mającą na celu zniechęcić do głosowania. Sportowcy stają się już chyba nieodzowną częścią list wyborczych –
dr Jarosław Flis
użył kiedyś jak najbardziej odpowiedniego słowa – pełnią oni funkcję naganiaczy. Pytanie co oni z tego mają, skoro i tak nie dostaną się do europarlamentu?

Pamiętajcie – Piramidka jest Najważniejsza.

____________

Tabele pochodzą z badania CBOSu – Zainteresowanie wyborami do europarlamentu, nr24/2014, Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej, http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2014/K_024_14.PDF.

Reklamy
Otagowane , , , , , , ,