Tag Archives: kupcy

Rzucajmy kamieniami, uderzajmy się pałkami!

Od samego rana było słychać tylko o tym. Przed halą Kupieckich Domów Towarowych w Warszawie rozpętało się piekło. Kupcy postanowili zamknąć się w swoim dotychczasowym miejscu pracy, by protestować przeciwko rozbiórce hali. Jednak chyba nawet oni nie spodziewali się do czego może to doprowadzić.

Zaczęło się niewinnie. Wszyscy wiedzieli, że będzie to niełatwe by przekonać kupców do rezygnacji ze sprzedaży w tak atrakcyjnym miejscu – w samym centrum stolicy. Każdy się przygotowywał, jednak gdy przyszło zmierzyć się z tym wyzwaniem, okazało się, że tak naprawdę nikt nie miał odpowiedniego planu postępowania.

Agresja budzi agresje. To jedyne co nasuwa mi się po zakończeniu dzisiejszych działań. Kupcy, pokazując swoją bezmyślność, zabrali ze sobą dzieci, które miały pomagać im przy proteście. Później wykorzystując tę sytuację, zasłaniali się tym, że przecież na terenie hali znajdują się małe dzieci.

To fakt, że został użyty gaz łzawiący. To fakt, że była zastosowana przemoc. Jednak zastanówmy się, czy do końca bezpodstawnie. Bynajmniej nie pochwalam dzisiejszej akcji policji czy tym bardziej ochroniarzy, lecz na własne oczy oglądałam relacje na żywo, podczas której wyraźnie widziałam m.in. zakrwawionego ochroniarza z rozciętym czołem, który jak mniemam dostał kamieniem. A kamieni rzucanych w stronę policji było bardzo dużo. Co ciekawe nie tylko ze strony kupców, lecz osób postronnych, którzy nie powinni uczestniczyć w całym tym starciu.

Kupcy zamiast zająć się szukaniem nowego lokum, w którym mogliby ponownie otworzyć swoje stoiska, woleli wdać się w walkę z policją. Nie zgadzają się z wyrokiem sądu, nie odpowiadają lub odrzucają propozycje innych miejsc lokalizacji stoisk, nie chcą rozmawiać. Tym bardziej wystąpienia członków PiSu oraz ich konferencję można nazwać tanim populizmem. Inaczej nie da się tego określić. Prezydent, rzecz jasna, również nie zgadza się na użycie siły.

Jedyne co mogę zrobić, to wyrazić nadzieję, iż obydwie strony wykażą się rozwagą i postanowią wspólnie rozwiązać tę sprawę. Kupcy, zamiast dogadać się, woleli walczyć. Czy wyszło im to na dobre? Powinni jeszcze raz zastanowić się, przemyśleć sprawę i odpowiedzieć sobie na pytanie czy chcą faktycznie zostać bez pracy, czy w końcu dogadają się z zarządem miasta. Być może wyciągną jakieś wnioski. Kto to wie.

Fotorelacja ze zdarzenia.

Reklamy
Otagowane , , , , , , ,