Tag Archives: pis

Banda knurów, a wartości europejskie

 

Zobaczyłam i zaniemówiłam.

Palikot postawił na kontrowersyjny spot, który ma zszokować odbiorców. Treść jest bardzo mocna, dodatkowo pozostawiając prawo do pewnej interpretacji przedstawionej nam sytuacji. Interpretacja jest możliwa, ale – co ważne – znacząco nakierowano odbiorcę w jaką część ma uderzać nasza wyobraźnia szukając wytłumaczenia przedstawionych sytuacji. Celem jest oczywiście dyskredytacja przeciwnika, nadawcy – czyli PISu. Czym straszy Palikot? Brakiem bezpieczeństwa we własnym domu, naruszaniem naszej prywatności i brakiem poszanowania godności człowieka. A oczywiście jeżeli uderza się w poczucie bezpieczeństwa to wiadomo, że straszy się brakiem jednej z najważniejszych potrzeb i wartości. A kto nam zagraża? Banda knurów i pijaków, którzy meldują wykonania zadania swojemu prezesowi. Zastanawia mnie tak naprawdę jedno – czy możliwe jest zakorzenienie w umyśle wyborcy przedstawionego, jakże kontrowersyjnego obrazu PISu. Całym kontekstem są wcześniejsze poczynania partii, jej potknięcia i upadki. Przykładowo wybryki  posłów na podkarpaciu, w tym niezapomniana historia długości penisa pana Hofmana. Tylko czy jest możliwe, że PIS będzie postrzegany poprzez pryzmat wyuzdania i upadku wartości? Czy posłowie będą nam przypominać obleśnych gachów siedzących w nocnym klubie przy tańczącej na rurze kobiecie? Im bardziej próbuję to sobie wyobrazić, tym mocniej odrzucam taki obraz rzeczywistości. Nie można jednak nie zauważyć dobrego przygotowania całego spotu. Ma na celu utrzymanie już zagarniętego i przekonanego do lewicy elektoratu.  Mistrzowski jest wręcz uśmiech Palikota, gdy zaczyna mówić o powołaniu koalicji Europa Plus Twój Ruch. Nie zmienia to jednak faktu, że według mnie spot nie osiągnie zamierzonego efektu. No chyba że chcieli po prostu rozgłosu. I wątpliwej promocji „europejskich wartości”.

Reklamy
Otagowane , , , , , , , , ,

Nonsens

Doznałam właśnie niemałego szoku po przeczytaniu najnowszej wiadomości na kolejnych portalach społecznościowych. Jarosław Kaczyńskim kandydatem PiS.

Jak nigdy chciałabym wiedzieć co w tej chwili myśli JK. Dla mnie ta decyzja jest totalnym absurdem, ponieważ najzwyczajniej na świecie szkoda mi człowieka. Szkoda mi Kaczyńskiego, że wchodzi na ring, jak dla mnie, z opuszczoną gardą.

Jak to się wszystko dalej potoczy?
Wielka niewiadoma.

Otagowane , , ,

Rzucajmy kamieniami, uderzajmy się pałkami!

Od samego rana było słychać tylko o tym. Przed halą Kupieckich Domów Towarowych w Warszawie rozpętało się piekło. Kupcy postanowili zamknąć się w swoim dotychczasowym miejscu pracy, by protestować przeciwko rozbiórce hali. Jednak chyba nawet oni nie spodziewali się do czego może to doprowadzić.

Zaczęło się niewinnie. Wszyscy wiedzieli, że będzie to niełatwe by przekonać kupców do rezygnacji ze sprzedaży w tak atrakcyjnym miejscu – w samym centrum stolicy. Każdy się przygotowywał, jednak gdy przyszło zmierzyć się z tym wyzwaniem, okazało się, że tak naprawdę nikt nie miał odpowiedniego planu postępowania.

Agresja budzi agresje. To jedyne co nasuwa mi się po zakończeniu dzisiejszych działań. Kupcy, pokazując swoją bezmyślność, zabrali ze sobą dzieci, które miały pomagać im przy proteście. Później wykorzystując tę sytuację, zasłaniali się tym, że przecież na terenie hali znajdują się małe dzieci.

To fakt, że został użyty gaz łzawiący. To fakt, że była zastosowana przemoc. Jednak zastanówmy się, czy do końca bezpodstawnie. Bynajmniej nie pochwalam dzisiejszej akcji policji czy tym bardziej ochroniarzy, lecz na własne oczy oglądałam relacje na żywo, podczas której wyraźnie widziałam m.in. zakrwawionego ochroniarza z rozciętym czołem, który jak mniemam dostał kamieniem. A kamieni rzucanych w stronę policji było bardzo dużo. Co ciekawe nie tylko ze strony kupców, lecz osób postronnych, którzy nie powinni uczestniczyć w całym tym starciu.

Kupcy zamiast zająć się szukaniem nowego lokum, w którym mogliby ponownie otworzyć swoje stoiska, woleli wdać się w walkę z policją. Nie zgadzają się z wyrokiem sądu, nie odpowiadają lub odrzucają propozycje innych miejsc lokalizacji stoisk, nie chcą rozmawiać. Tym bardziej wystąpienia członków PiSu oraz ich konferencję można nazwać tanim populizmem. Inaczej nie da się tego określić. Prezydent, rzecz jasna, również nie zgadza się na użycie siły.

Jedyne co mogę zrobić, to wyrazić nadzieję, iż obydwie strony wykażą się rozwagą i postanowią wspólnie rozwiązać tę sprawę. Kupcy, zamiast dogadać się, woleli walczyć. Czy wyszło im to na dobre? Powinni jeszcze raz zastanowić się, przemyśleć sprawę i odpowiedzieć sobie na pytanie czy chcą faktycznie zostać bez pracy, czy w końcu dogadają się z zarządem miasta. Być może wyciągną jakieś wnioski. Kto to wie.

Fotorelacja ze zdarzenia.

Otagowane , , , , , , ,