Tag Archives: polityka

Myślisz, że myślisz?

Na fali uniesienia po przeczytaniu ostatnio tekstu Bielawskiego powróciłam do innych publikacji traktujących mniej lub bardziej o tym problemie.

Jak za pewne zauważyliście jest kilka tematów, o których Polacy wiedzą wszystko. Jest to między innymi piłka nożna, medycyna, PR i oczywiście polityka. Polak zna się na polityce! Przecież to takie normalne i oczywiste. Jakby mógł się nie znać? W końcu ma prawo głosu, chodzi na wybory, ogląda wiadomości i wie o co chodzi. Przaśny Polak siedząc przed telewizorem zna się i na oświacie i na prawie, nie wspominając już o zarządzaniu ministerstwem sportu – toż to połączenie jego dwóch największych pasji!
Wracając do Bielawskiego, wysunął on dosyć ciekawą definicję, że:

„jeżeli ktoś nie ma na temat jakiejś dziedziny żadnej wiedzy i zdaje sobie z tego sprawę ma w danej dyscyplinie wiedzę zerowa; natomiast jeśli na temat danej dziedziny nie wie nic, a jest przekonany o swojej kompetencji ma wiedzę ujemna”.

Czasami mam wrażenie, że powinna się ona wyświetlać na każdym mijanym przez nas bilbordzie by przypominać nam to czego nie wiemy. Idąc dalej, już bardziej bezpośrednio zahaczając o politykę, przypomniałam sobie dawno czytany cytat Schumpetera. W zasadzie pomyślałam wtedy, że to nie dziwne, iż teksty z nauki o polityce nie są czytane powszechnie, bo nawet gdyby do tego pretendowały, to i tak wystawione przez autorów oceny społeczeństwu jako ogółowi są tak ostre, że zaraz wszyscy by się obrazili i rzucili teksty w kąt. Schumpeter uważa, że:

„typowy obywatel spada na niższy poziom mentalny, gdy tylko wkracza w dziedzinę polityki. Argumentuje i analizuje w sposób, który sam gotów byłby uznać za dziecinny w sferze rzeczywistych zainteresowań. Staje się z powrotem prymitywny. Zaczyna myśleć w sposób asocjatywny i afektywny”.

Sartori komentując te stwierdzenia, napisał że przeważnie w innych strefach niewiedzy jesteśmy zniechęcani do przekraczania granicy, ale w dziedzinie polityki jesteśmy do tego wręcz zachęcani. Nie sądzę by mogło to ulec zmianie, dlatego należy się zastanowić nad tym jak sukcesywnie podnosić wiedzę ogółu społeczeństwa na tematy polityczne.
Jakiś czas temu miała miejsce debata poświęcona ekonomicznym zagadnieniom. Jak wiadomo została ona zorganizowana przez PiS i dla wielu był to powód, by jej nie oglądać(!). Zostali zaproszeni różni eksperci, trwało to kilka godzin, a cała debata była transmitowana w telewizji. Nie pamiętam kiedy ostatni raz była podobna sytuacja, aby społeczeństwo mogło zobaczyć dyskusje ekspertów na żywo, posłuchać ich komentarzy, pomyśleć o tym co mówili. Czy takie sytuacje powinny częściej mieć miejsce? Od razu mam przed oczami słowa Poppera, aż zacytuję:

„taka debata i taka większość skłonią ludzi do myślenia. Ależ nie – [myślenie] to zbyt wielkie słowo. Ludzie z reguły nie myślą. Jednak to, co się tutaj zdarzyło, będzie im uzmysławiać, że w końcu coś musi być w tej sprawie”.

I tym optymistycznym akcentem zakończę dzisiaj moje żale, które już od dłuższego czasu mnie drażniły.

________
PS. Nawiązując do naszego ministerstwa sportu (którym z pewnością każde z nas lepiej by zarządzało, prawda??) przeczytałam dzisiaj na wyświetlaczu w tramwaju (ta nowoczesność), że mamy nowego prezesa Narodowego Centrum Sportu! Tym razem jeszcze ministrze się upiekło, a proroctwa Newsweeka z poprzedniego tygodnia nie sprawdziły się. Ależ oni razem słodko wyglądają!

Muszka
fot. PAP/Radek Pietruszka

Reklamy
Otagowane , , , , ,

Polskie kostnice i polskie NATO

Skandal.
Tylko tak mogę skomentować to, co zostało opisane w jednym z artykułów na pardon.pl. Stosy ciał w kontenerach? Nawet trudno jest mi to sobie wyobrazić. Tłumaczenia kierownika zakładu są powalające, a chłodnie które tylko wyglądają jak kontenery dla postronnych osób doprowadzają mnie do pustego śmiechu. Za grosz moralności. Czy człowiek, który na co dzień ma styczność ze zwłokami, jest w stanie wyzbyć się wszelkich zahamowań w stosunku do nich?

Natomiast Kwaśniewski jako szef NATO… To by była heca. W dodatku naszemu byłemu prezydentowi nie przeszkadzałoby, gdyby Sikorski został sekretarzem generalnym! Niesamowite. Jednak jak dla mnie do objęcia przez Polaka stanowiska szefa NATO jest tak daleko jak stąd na księżyc. Ciekawe co na to Filipińczycy?

Otagowane , , , ,

Dużo szumu…

…a czy jest o co?
‚Barack, Barack!’ I co z tego dla nas wynika? Chyba nikt nie jest w stanie przewidzieć tego, jaki wynik wyborów w Stanach Zjednoczonych byłby dla nas korzystny w dalekosiężnych konsekwencjach. Bo czy teraz coś się zmieni? Tyle szumu, a przecież wszystko pozostanie tak jak jest. Polska nadal będzie „jednym z głównych” partnerów USA i na tym kończy się nasza rola.

Poczekajmy, zobaczymy. Nie ekscytujmy się zbyt wcześnie, bo po co?
___
A na koniec – czyż to nie urocze?

Otagowane , , , , ,

Donald-kat?

Na ten temat było powiedziane juz chyba wszystko. Niestety (lub stety) Pan Grabarz sprowokował mnie do czytania kolejnych artykułów mówiących o kastracji pedofilów (ależ ja wcale nie mam mu tego za złe ;).

Na Pardon.pl dowiadujemy się, że największą wpadką aktualnego premiera jest chęć chemicznej kastracji pedofilów w Polsce. Pani Hartman z uporem chce dowieść, że Tusk jest na skraju wyczerpania nerwowego, a na koniec swojej wypowiedzi mniema, że Schetyna naprawdę zastąpi Tuska. No wybaczcie, ale wtedy udaję się na emigrację – tego pana bym nie zniosła… W każdym razie, wszyscy wiedzą, że naszego premiera poniosło w swojej pierwszej wypowiedzi na temat pedofilów, a teraz robi wszystko co może, by to się nie okazało zbyt emocjonalną wypowiedzią. Lecz czy to miałoby zakonczyć jego karierę? Nie sądzę.

Na koniec coś humorem: jeden z moich ulubionych posłów PiSu – Tadeusz Cymański – ucieka przed TVNem. Czy to nie jest piękne?

Otagowane , , , , , , , ,

Dożywocie czy kara śmierci?

Na Pardon.pl można przeczytać artykuł, nt. Radovana Karadżicia. Zostajemy zapytani o to, „Czy Karadżić zasługuje na śmierć jak Saddam Husajn”. Został on oskarżony przez Trybunał ONZ ds. zbrodni wojennych w lipcu 1995 roku o zbrodnię ludobójstwa w okresie trwającego 43 miesiące oblężenia Sarajewa, gdzie zginęło wówczas 12 tys. ludzi oraz za śmierć ok. 8 tys. Muzułmanów zamordowanych w 1995 roku w Srebrenicy.

I tutaj zadajemy sobie następujące pytanie. Czy jesteśmy uprawnieni do tego, by decydować o życiu lub śmierci innego człowieka? Czy to, że Karadżić najprawdopodobniej dopuścił się tych zbrodni, ma spowodować, iż my staniemy się mordercami? Zaskakujący jest wynik ankiety, w której większość osób odpowiada się za wykonaniem wyroku śmierci na Karadżiciu.

Czy jesteś za karą śmierci, czy jednak uważasz, że dożywocie powinno być najcięższym wyrokiem?

Otagowane , , , ,